Obchody dziesięciolecia Ferrari w Polsce oficjalnie rozpoczęte!

2011 rok – buchające włoskim seksem i niewyobrażalną mocą produkty z Maranello, trafiają na stosunkowo proste podwórko naszego kraju. Część zadawała sobie pytanie, kto, na Boga, kupi tak wyrafinowane maszyny w Polsce – inni już wypisywali czeki, wyobrażając sobie rozświetlony wściekłym lakierem Rosso Corsa garaż. Decyzja o rozpoczęciu funkcjonowania warszawskiego salonu włoskiej marki, okazała się niezwykle trafna, niemniej to było dziesięć lat wstecz, a czas leci bardzo szybko…

Po drodze pojawił się jeszcze katowicki punkt Ferrari Grupy Pietrzak, niemniej pamiętajmy, na jakim podwórku wciąż się znajdujemy. Jak na polskie warunki oraz dobrobyt panujący w kraju orzełka, dwa salony oferujące sportowe doznania wymieszane z włoskim animuszem, wydają się w zupełności wystarczające i przyjemnie jest słyszeć, że zarządzający wspomnianymi przybytkami ludzie, dobrze się znają, prawdopodobnie lubią i biznesowo kooperują. Marka, jednym słowem, łączy. Teraz postanowiono jednak wykonać krok bardzo ważny dla pozycji Ferrari na polskim rynku, ale też dla fanów wierzgającego rumaka. Znowu: przyjemnie jest czytać w oficjalnym, choć internetowym magazynie producenta z Maranello, że Włosi o nas mówią i to w pozytywnym kontekście. Warszawski salon postanowił bowiem zamówić bogato wyspecyfikowane Ferrari 812 GTS z dodatkami Tailor Made na dowód tego, że pamięć o dziesięcioletniej obecności tytułowej firmy na polskiej ziemi jest żywa. Tailor Made to nieskończona paleta dodatków, którą ogranicza jedynie fantazja kupującego, a że mówimy o egzemplarzu wyjątkowym dla naszego kraju, to Panowie rozpracowali temat bardzo patriotycznie…

Ferrari 812 GTS
Ferrari 812 GTS I @Official Ferrari Magazine

„Nasze” 812 GTS zostanie pokryte lakierem Rosso Maranello, a przez środek nadwozia będzie przebiegać motyw polskiej flagi, czyli połączenie ów lakieru Rosso Maranello z białym lakierem Bianco. W środku natomiast zobaczymy motyw polskiej flagi na kierownicy, niektórych przyciskach i Bóg jeden raczy wiedzieć, co tutaj zostanie jeszcze wymyślone, ponieważ konfiguracja pozostaje na razie otwarta. Wiadomo tyle, że jubileuszowe 812 GTS będzie prawdopodobnie ozdobą warszawskiego i katowickiego salonu, ale tylko przez jakiś czas. Później trafi prawdopodobnie do znakomitej kolekcji rumaków z V12 niejakiego Adama Niesłuchowskiego – właściciela i menedżera warszawskiego salonu Ferrari. Mnie natomiast cieszy fakt, że takie inicjatywy dzieją się na polskiej ziemi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *